A właściwie tytuł powinien brzmieć: "water marble- what the fuck?!". Serio, serio ja Was zachęcałam do tego podczas mojego projektu paznokciowego? Przepraszam. Wybaczcie mi to.
Sama wypiłam swoje lekarstwo i jest gorzkie :P
Pokażę Wam moje zmagania, ale ostrzegam- efekt nie powala. Jak na tyle roboty i zużytego lakieru trochę kicha. Szkoda życia. Opcja dla cierpliwych :)