Hej. Nie ma mnie tu ostatnio zbyt dużo- wiem i przykro mi z tego powodu... Obecnie dzielę swój czas pomiędzy pracą na etacie, a studiami....dziennymi- żeby było śmieszniej. Generalnie jak nie jestem w pracy to jestem w szkole i odwrotnie. Wychodzę z domu ok 7.30 i wracam o 19:30. Prawie codziennie. Nie dojadam, nie dosypiam, nie maluję paznokci. Nie narzekam. Decydując się na studia wiedziałam, że nie będzie lekko, ale dają mi one ogromną satysfakcje i cieszę się, że to robię. Będę coachem! Taki jest plan :) Zacznę od scoachowania samej siebie żeby się zmotywować do regularnego pisania :) Obecnie noszę hybrydy, jednakże ostatnio zrobiłam coś głupiego. Ściągnęłam hybrydy i stwierdziłam, że pomaluję paznokcie normalnymi laksami. Oczywiscie efekt był taki, że paznokcie połamały się wszystkie i musiałam skrócić je na zero. Ale przez parę dni nosiłam tą niebieskość :)