31 sierpnia 2014

Kobalcik od wibo

hej hej :) Dawno mnie nie było- wiem, wybaczcie, ale miałam taki młyn w tym tygodniu, że nie miałam nawet siły przemalować paznokci. Zdobienie-ostatnie kwiatowe- nosiłam od niedzieli do samego czwartku wieczora ! Wtedy je zmyłam i przemalowałam zielonym GR rich color bo nie miałam na więcej siły (dlatego lakiery z tej serii są moim kołem ratunkowym- jedna warstwa-pełne krycie + szybkie wysychanie- idealne na kryzysowe sytuacje:) Thank you Golden rose! :D  A na dzisiaj mam dla Was lakier, który urzekł mnie swoim kolorem, ale nie zachwycił kryciem. Mowa o Wibo extreme nails nr 482. Zapraszam :)

 Same paznokcie, bez zdobienia prezentowały się tak:

Następnie domalowałam takie zawijaski białą farbką akrylową :)
Okropne są te prześwity-paznokcie wyglądają jakby były brudne od spodu :/
 Jeśli chodzi o sam lakier to bardzo spodobał mi się na półce sklepowej- od jakiegoś czasu szukałam ładnego kobalciku :) wzięłam więc na spróbowanie i tak...

Nazwa:  Wibo extreme nails, nazwy brak, jedynie numerek 482 :)
Kolor: kobalt
Pojemność: 8,5 ml
Buteleczka:  kwadratowa
Pędzelek: krótki, ale w kwadratowej nakrętce- nie jest to mój ulubiony typ
Konsystencja: rzadka, lejąca, taki jakby trochę żelek
Wysychanie: normalne, dobre
Krycie: średnie. Na zdjęciach widziecie 3 warstwy, a i tak są prześwity :(
Zmywanie: bez problemu
Dostępność: bardzo dobra. w każdym rossmanie
Cena: ok 5 zł
Ogólne wrażenia: Lakier podoba mi się ze względu na kolor, jednak ma parę minusików m.in to słabe krycie i wytrzymałość na paznokciach. Dużym plusem jest to, że pięknie się błyszczy bez top coatu! Ale uwaga- nie popełnijcie tego błędu co ja- nie zabezpieczyłam paznokci topem i drugiego dnia miałam już starte końcówki...


Paznokcie te były zgłoszone do zabawy w kolory


 Co dziwne, mam drugi lakier z tej serii- różowy z drobinkami, który widziałyście TUTAJ i kryje świetnie już po 2 warstwach... Choć jest dużo jaśniejszy. A jego konsystencja jest bardziej kremowa.
Plusem tych paznokci było to, że zajarałam się zawijaskami malowanymi ręcznie :) Muszę je robić częściej :) Jak Wam się podoba kolorek i zdobienie? Macie podobne przejścia z extreme nails?
Pozdrawiam i życzę udanego Dnia Blogera :*

24 komentarze:

  1. Kolejny dowód na to, że w prostocie siła! :)
    I nie wiem czemu, ale ten kolor ma chyba do tego, że średnio kryje. Też mam takiipo 3 warstwach końcówka prześwituje... A taki ładny odcień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz racje, czasem prostota lepsza niż za dużo rzeczy na raz :) Te końcówki są straszne :(

      Usuń
  2. Mam go właśnie od wczoraj na paznokciach! Niestety z tym krycie tragedia, po 3 warstwach wciąż są prześwity i wydaje mi się że nigdy nie będzie wyglądał tak fenomenalnie jak w buteleczce:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Zastanawia mnie ile trzeba by dać warstw żeby nie prześwitywał ? :/

      Usuń
  3. a może na białym by lepiej krył? :) ja mam swój ulubiony kobalt od SH :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie może spróbuję następnym razem...

      Usuń
  4. świetnie wyglądają takie zawijaski ;D szkoda, że tak słabo kryje ten kobalcik, bo byłby naprawdę gody uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, też mi się podobały, takie łatwe, a ciągle się na nie gapiłam :D

      Usuń
  5. świetny kolor ale szkoda, że słabo kryje :(

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny odcień, szkoda, że tak kiepsko kryje. ale wzorek piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam sporo lakierów z tej serii i niektóre kryją po 2 warstwach i szybko schną, niektóre po 3, a zieleń kryła mi dopiero po 4 i za chiny nie chciała wyschnąć :) kolorek jest bardzo ładny, ja mam wersję ze shimmerem 533 i podoba mi się jeszcze więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no 4 to już jest masakra bo jeszcze baza i top i to już 6 :D pogrom.

      Usuń
  8. Faktycznie, krycie słabe, też nie znoszę takich końców. Ale kolor super, może na czymś go położyć? I zawijaski, pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) następnym razem spróbuje na białym, ale jak pierwszy raz malowałam to byłam tak podekscytowana tym kolorem że kładłam jak leci :P

      Usuń
  9. Po pierwszym zdjęciu już chciałam pisać, że kupuję :D Bardzo lubię kobaltowe kolory na paznokciach, a ciężko jest znaleźć i na razie nie mam żadnego ;< ale jak przeczytałam o kryciu, to jednak podziękuję ;p Bardzo ładne zawijaski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) no ja już wykorzystam ten bo co zrobić, ale Ty masz jeszcze okazję pooglądać swatche i opinie na innych blogach :)

      Usuń
  10. Szkoda tego krycia, ale kolorek jest świetny! ;-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :) Są one dla mnie motywacją do dalszej pracy :) Na komentarze odpowiadam pod danym postem, więc możesz śmiało zajrzeć za jakiś czas :) Jeśli hejtujesz- miej odwagę się podpisać :)